Gdynia, sobota, 14.04.2018

Do niecodziennej sytuacji doszło w II połowie meczu. Rezerwowy zawodnik gości, rozgrzewający się za swoją bramką, podał bramkarzowi piłkę zmierzającą na aut, zanim ta opusciła boisko. Zdarzenie miało miejsce w polu karnym i sędzia w pierwszej chwili podyktował rzut wolny pośredni dla Bałtyku. Dopiero po interwencji kierownika drużyny Bałtyku skorygował swoją decyzję i zgodnie z przepisami zarządził rzut karny. FOTO