Piłka nożna

Bez niespodzianek w Lidze Mistrzów

• Zakładki: 30


Zgodnie z przewidywaniami PSG pokonało Real Madryt. Jedyną bramkę decydującą o zwycięstwie strzelił dla paryżan Kylian Mbappe. W drugim wtorkowym meczy City rozgromiło Sporting Lizbona 5:0.

Szlagier nie zawiódł

Niezwykle ciekawie zapowiadał się mecz pomiędzy PSG a Realem Madryt. – To mógłby być finał – ocenił na konferencji prasowej szkoleniowiec „Królewskich”, były opiekun ekipy z Francji (2011-2013) Carlo Ancelotti. 

PSG przeważało od samego początku starcia. Kylian Mbappe wyglądał jakby chciał udowodnić Florentino Perezowi, że zasługuje latem na jeszcze wyższy kontrakt. Snajper PSG raz po raz, z wielką łatwością dochodził do dogodnych sytuacji, ale albo brakowało kilku centymetrów albo na posterunku stał Thibaut Courtois.

Po Mbappe widać było, że chce trochę za bardzo pokazać się z dobrej strony i momentami za dużo kombinował, choć ostatecznie to się opłaciło.

Real nie był w stanie zagrozić Gianluigiemu Donnarummie przez fantastyczne ustawianie się podopiecznych Mauricio Pochettino. Współpraca i komunikacja zawodników w poszczególnych formacjach była na najwyższym poziomie.

Paryżanie oddali aż 21 strzałów, w tym 7 celnych, ale nic nie chciało wpaść do siatki. Najlepszą okazję miał Leo Messi z jedenastu metrów, gdy Dani Carvajal sfaulował Mbappe, ale jego intencje wyczuł Donnarumma.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, Mbappe postawił cały Paryż na nogi i 22 strzał okazał się być tym szczęśliwym. Francuz otrzymał podanie piętką od Neymara i następnie wszedł między dwóch obrońców Realu w polu karne i pokonał Courtois .

 Rewanż odbędzie się 9 marca na Santiago Bernabeu.

City nie zwalnia tempa

W drugim meczu 1/8 Ligii Mistrzów grający na wyjeździe Manchester City urządził sobie festiwal strzelecki strzelając w Lizbonie 5 bramek, nie tracąc żadnej.

Dwie bramki w stolicy Portugalii – w spotkaniu przeciw swoim rodakom – zdobył Bernardo Silva. Po jednej Riyad Mahrez, Phil Foden i Raheem Sterling. Ten ostatni ma już łącznie 24 gole w Lidze Mistrzów. Dzięki temu zrównał się z drugim Paulem Scholesem na liście czołowych angielskich strzelców w tych rozgrywkach.

– Jestem absolutnie bardziej niż zachwycony. Wiemy, jak trudne są to rozgrywki. Byliśmy tak precyzyjni. Dojazd, bramka, dojazd, bramka, dojazd, bramka. Kiedy tak się dzieje, przeciwnikowi jest niezwykle trudno. Dobrze się broniliśmy i osiągnęliśmy niesamowity wynik – chwalił po meczu swoich piłkarzy menedżer City Pep Guardiola.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
106 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.