Piłka nożna

LM. Bez rozstrzygnięć w kolejnych meczach

• Zakładki: 70


W dalszym ciągu nie ma zdecydowanego faworyta do awansu do ćwierćfinału LM. W kolejnych meczach Atletico Madryt zremisowało z Manchesterem United 1:1, a Benfica z Ajaksem 2:2.

Cios za cios

Emocji w obu meczach było sporo. Jednak przez rewanżami nie ma zdecydowanych faworytów. Każdy może wygrać z każdym.

Mecz Benfiki z Ajaksem był bardzo wyrównany. Od początku można było spodziewać się ofensywnej gry i tak też było. Mecz był wyrównany, ale pierwszy na prowadzenie wyszedł Ajax. W 18. minucie do siatki trafił Duszan Tadić.

Najskuteczniejszy w tej fazie rozgrywek piłkarz Sebastien Haller też trafił. Najpierw jednak pokonał własnego bramkarza. W 26. minucie nieoczekiwanie pojawił się we własnym polu karnym i zaskoczył Remko Pasveera.

Piłkarz z Wybrzeża Kości Słoniowej szybko się jednak zrehabilitował. W 29. minucie wygrał starcie z Janem Vertonghenem i strzelił 11 gola w tej edycji Ligi Mistrzów. Dzięki temu jest najskuteczniejszy w obecnych rozgrywkach. O dwa trafienia wyprzedza Roberta Lewandowskiego.

W drugiej połowie Ajax nie miał już tak zdecydowanej przewagi. Benfica szukała swoich szans. W końcu zdołała wyrównać.

W 72. minucie, sprzed pola karnego, mocno uderzał Goncalo Ramos. Bramkarz odbił piłkę przed siebie, ale dobiegł do niej Roman Jaremczuk, który 10 minut wcześniej pojawił się na boisku i głową trafił do siatki.

Do końca wynik się już nie zmienił. To oznacza, że rewanż w Amsterdamie zapowiada się bardzo ciekawie.

Dobry remis MU

W pierwszych minutach Manchester United został zdominowany przez Atletico Madryt. Mistrzowie Hiszpanii wyszli na prowadzenie już w 7. minucie. Joao Felix kapitalnie wyczuł dośrodkowanie Lodiego i wyprzedzając obrońców gości, głową wpakował piłkę do siatki. Futbolówka po drodze odbiła się od słupka.

Po zmianie stron Manchester United wciąż dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie potrafił zbudować składnej akcji. Jednak z minuty na minutę Czerwone Diabły zaczęły nakręcać swoją grę, ale to nie przekładało się na skuteczność. Atletico skupiło się na obronie, licząc na wyjście z kontrataku.

Mistrzowie Hiszpanii świetnie spisywali się w defensywie do 80. minuty. Wówczas Bruno Fernandes fantastycznie zagrał do Elangi, wykorzystując gapiostwo obrony gospodarzy. Gracz Manchesteru uderzył obok interweniującego Oblaka i doprowadził do remisu.

Rewanż 15 marca na Old Trafford.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
220 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.