Piłka nożna

LM. Chelsea prawie pewna awansu

• Zakładki: 40


We wtorek rozegrano kolejne mecze piłkarskiej Ligi Mistrzów. Villarreal zremisował z Juventusem 1:1, a  Chelsea pokonała francuskie Lille 2:0.

Lille grało, Chelsea strzelała

Chelsea była murowanym faworytem spotkania z LOSC Lille. Obrońcy tytułu Ligi Mistrzów z sezonu 2020/21 nie zawiedli i odnieśli pewne zwycięstwo.

Mecz w Londynie zaczął się od dominacji Chelsea. Pierwsze 10 minut było bardzo intensywne w wykonaniu obrońców tytułu. W tym czasie trzy dobre sytuacje miał Kai Havertz.

Pierwszy strzał Niemiec oddał już w czwartej minucie. Uderzał z bliska, ale nie trafił w bramkę. Trzy minuty później się poprawił, ale na drodze stanął mu bramkarz, który wybił piłkę na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie Leo Jardim został już pokonany. Havertz głową trafił do siatki.

W drugiej połowie pałeczkę przejęło Lille, które na wzór Chelsea z pierwszej połowy świetnie operowało piłką, rozrzucając ją po całym boisku. Francuskiej drużynie brakowało jednak wykończenia. Mimo dobrej postawy, Lille nic nie mogło poradzić na zabójczą kontrę angielskiej drużyny, której zwieńczeniem była pięknie podcięta piłka przez Christiana Pulisicia, który zapewnił The Blues dwubramkowe prowadzenie. Mecz zakończył się wynikiem 2:0. Dla Chelsea to bardzo cenna zaliczka w kontekście meczu wyjazdowego na stadionie w Lille.

Tylko remis Juventusu

Juventus w tym sezonie nie spisuje się tak dobrze jak w poprzednich, ale to drużyna z Turynu w tej parze jest stawiana w roli faworyta do awansu do ćwierćfinału.

Włoska ekipa, która w Serie A zajmuje w tym momencie dopiero czwarte miejsce, wygrała grupę H. Villarreal w grupie F zajął drugą lokatę – tuż za Manchesterem United.

Niespodziewanie pierwsza bramka w starciu Villareal-Juventus padła już po 33 sekundach. Vlahović zdobył wówczas bramkę po precyzyjnym strzale z kilkunastu metrów! Mecz był jego debiutem w Lidze Mistrzów, Serb szybko udowodnił, że jego fantastyczna dyspozycja z ostatnich tygodni nie była przypadkiem.

Z biegiem czasu Villarreal zaczął przejmować inicjatywę. W 66. minucie przyniosło to efekt w postaci gola. Po podaniu Capoue kompletnie niepilnowany w polu karnym był Parejo, który nie dał szans Szczęsnemu.

Ostatecznie mecz  zakończył się remisem 1:1 i sprawa awansu do ćwierćfinału pozostaje otwartą.  

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
126 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.