Koszykówka

Wygrana Legii w FIBA Europe Cup. Teraz mecz o wszystko w Permie

• Zakładki: 20


Legia Warszawa pokonała we własnej hali niemiecki Medi Bayreuth (80:55) i jest blisko awansu do ćwierćfinałów FIBA Europe Cup. O wszystkim zadecyduje ostatni mecz w Permie z Wszystko zależeć będzie od ostatniego występu w Permie.

Trener Wojciech Kamiński postawił na pierwszą piątkę niemal w pełni złożoną z zawodników zagranicznych. Od początku pierwszej kwarty zagrał Raymond Cowels III, Robert Johnson, Adam Kemp, Muhammad Abdur-Rahkman oraz Grzegorz Kulka. Legioniści rozpoczęli środowe spotkanie z wysokiego „C”, wygrywając pierwszą kwartę 23:14.

Legia miała nawet 20 punktów przewagi (57:37), ale moment rozluźnienia sprawił, że goście – głównie za sprawą Martynasa Sajusa – odrobili parę punktów.

Na bliższy kontakt nie pozwolił jednak Raymond Cowels. Jego sześć trafionych rzutów z dystansu w drugiej połowie zrobiło różnicę i podcinało gościom skrzydła. Ci finalnie zakończyli mocno zrezygnowani, przegrywając różnicą aż 25 punktów.

Legioniści po raz drugi pokonali rywali, najsłabszy zespół w grupie (nie odniósł zwycięstwa). Gospodarze zdominowali walkę pod tablicami, wygrywając klasyfikację zbiórek aż 47-30. Mieli dużo lepszą skuteczność rzutów zza linii 6,75 m – trafili 11 razy z 25 prób (sześć celnych rzutów miał Raymond Cowels). Koszykarze z Niemiec tylko cztery z 27.

Dzięki zwycięstwu warszawianie awansowali na drugie miejsce w grupie I. Jeżeli wygrają kolejne spotkanie z Parmą Perm różnicą co najmniej trzech punktów, to zagwarantują sobie udział w ćwierćfinale FIBA Pucharu Europy.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
48 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.