Piłka nożna

Wygrana Niecieczy i Legii w pierwszych meczach rundy wiosennej

• Zakładki: 7


Bruk-Bet Termalica Nieciecza pokonał Jagiellonię Białystok 2:1 w pierwszym meczu ekstraklasy w 2022 roku. Natomiast Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Zaglębie Lubin 3:1.

Kibice spragnieni ligowej piłki mogą odetchnąć z ulgą. Ruszyła wiosenna runda. Jako pierwsi na boisko wybiegli piłkarze Termaliki i Jagiellonii.

Nie ma co ukrywać, nie był to wybitny mecz. Choć obiektywnie trzeba przyznać, że w drugiej połowie emocji było co nie miara. W zdecydowanie lepszych nastrojach są po tym spotkaniu zawodnicy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza, którzy sięgnęli po komplet punktów po dwóch skutecznie wykonanych rzutach karnych. W pierwszej połowie trafił Piotr Wlazło, w drugiej zaś z jedenastu metrów nie pomylił się Wiktor Biedrzycki. Trudno kwestionować decyzje sędziego Krzysztofa Jakubika – oba rzuty karne zostały słusznie podyktowane. Jagiellonię Białystok stać było tylko na honorową bramkę, zdobytą przez rezerwowego Przemysława Mystkowskiego.

Tuż przed meczem Legia osunęła się na ostatnie miejsce za sprawą zwycięstwa Termaliki. Legia w Lubinie miała tylko momenty dobrej gry. Udana była przede wszystkim końcówka pierwszej odsłony. To wtedy padły zwycięskie bramki, w których sporo do powiedzenia miał Josue. Po jego zagraniu prowadzenie dał Maciej Rosołek, a następnie Kacper Skibicki  podwyższył na 2:0.

Nadzieje Zagłębia na korzystny wynik odżyły na początku drugiej połowy. Po rzucie wolnym na strzał z dystansu zdecydował się Szysz. Trafił pod poprzeczkę, ale gola zawdzięcza też Borucowi. Choć piłka leciała blisko środka bramki, to bramkarz gości nawet nie wyciągnął rąk w jej kierunku.

 Zagłębie dążyło do wyrównania, ale zamiast tego straciło trzecią bramkę. W końcówce po szybkim ataku gola dla gości strzelił Wszołek.

Legia przed rozpoczęciem gry zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. Dzięki zwycięstwu przynajmniej na moment opuściła strefę spadkową.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
26 wyświetleń
bookmark icon

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.